wtorek, 3 grudnia 2013


Chiny cierpią na deficyt własnych bogactw naturalnych i skazane są 
w dużym stopniu na ich import - sprowadzanie odpadów 
do dalszego przerobu ze Stanów Zjednoczonych czy Europy 
w pewnym stopniu wypełnia surowcowe braki 
zaś Zachodowi pozwala pozbyć się góry śmieci - 
obie strony są więc z tego biznesu zadowolone
rocznie Chiny sprowadzają prawie 7,5 mln ton plastiku - 

28 mln ton papieru i blisko 6 mln ton złomu
2/3 chińskiego zapotrzebowania na surowce wtórne 
zaspokajają same Stany Zjednoczone
w chińskich miastach góra śmieci przyrasta rocznie w tempie 10 proc. 
co widać zwłaszcza na obrzeżach metropolii 
otoczonych wianuszkiem gigantycznych wysypisk 
z których eksploracji żyją tysiące ludzi
(...) warto dodać że zbieranie segregowanie i odstawianie odpadów 
do punktów skupu to w Chinach biznes 
którym nie zajmują się wyłącznie ludzie biedni czy bezdomni - 
na każdym pekińskim osiedlu mieszkaniowym 
jest przynajmniej kilka miejsc przyjmujących surowce wtórne 
także "mobilne" punkty zbiórki wszystkiego co nadaje się 
do recyklingu krążą dzień w dzień po miastach - 
są to najczęściej napędzane siłą ludzkich mięśni 
trójkołowe pojazdy zaopatrzone w wielkie paki 
na których przewozi się głównie makulaturę i plastikowe opakowania
prawie nie spotyka się typowych śmieciarek 
wszystkie biura banki i inne instytucje nawet te przy eleganckiej 
"Financial Street" w Pekinie oczyszczane są z ton wytwarzanej 
makulatury i wszelkiego typu innych śmieci przez tysiące "mrówek"
które codziennie krążą cierpliwie po okolicy zabierając 
wszystko co można odwieźć do punktu skupu

obserwatorfinansowy.pl